nie ma mnie
zabawne, że dopiero kiedy ukradną ci portfel zaczynasz doceniać wartość wszystkich dokumentów, jakie się tam znajdowały. od środy ‘nie mam tożsamości’, bo nie mam dowodu. prawo jazdy też wyparowało. pieniędzy nie mam, bo przecież to, co miałam, było w portfelu, łącznie z kartą do bankomatu, której zresztą już ktoś próbował używać. od środy spaceruję, bo nowiutki bilet miesięczny zniknął. legitymacja studencka też. poza tym w nieszczęsnym portfelu były też zdjęcia, które tak bardzo lubiłam. dwa z 1969 roku. to mnie wkurza najbardziej, bo - nie przedstawiając żadnej wartości dla złodzieja - pewnie wylądowały w śmietniku, razem z całą resztą sentymentalnych bzdur, jakie zawsze przy sobie nosiłam.
za jedyny plus w całej sprawie uważam fakt, że jeśli będę musiała sobie wyrobić nowe dokumenty, to przynajmniej nie z tym paskudnym zdjęciem z poprzednich ;)
Zabawne, mi ukradli starą książkę z biblioteki w pociągu w tym tygodniu.
złośliwość złodziejska… ;)
moze ktos chociaz zwroci portfel z dokumentami bo to teraz takie drogie jest :/ nie za ciekawie…
trzeba nosić wsciekłą tchórzofretkę w kieszeni :P
http://d.wiadomosci24.pl/g2/4a/7f/8f/50827_1196024992_a9c7_p.jpeg
lipa… jesli kto ma chociaz troche w sobie chociaz troche empatii powinien odesłać…. ale watpie. szuje nie maja zasad